piątek, 28 lutego 2014

Ulubieńcy lutego 2014.

Cześć! :)
Jak co miesiąc zapraszam Was na wpis, poświęcony moim ulubionym kosmetykom miesiąca.Na samym początku zdradzę Wam  sekret, na szybkie przegonienie zimy i przywołanie wiosny. :)

 Anida, krem ochronno - pielęgnacyjny- zima, która w rejonie gdzie mieszkam była naprawdę mroźna i śnieżna, dała nieźle popalić mojej skórze. Postanowiłam kupić bogaty krem ochronny przeznaczony właśnie od ochrony skóry przed zimnem. Zdążyłam go poużywać, przez kilka dni i.... przyszła odwilż. I to jest właśnie mój sekret, na szybkie pożegnanie zimy :) Kupując krem na zimę, odstraszamy ją i przychodzi wiosna.;P Krem kosztuje mniej niż 5 zł. Ma bogatą, dość gęstą konsystencję, która dobrze nawilża i chroni. Nie jest to krem, który będzie nadawał się pod makijaż, ale myślę, że jest to zrozumiałe z powodu jego właściwości. Obecnie używam go co jakiś czas na noc, ale na pewno wrócę do niego ponownie, za rok, kiedy przyjdzie zima.

Anida, krem - koncentrat do rąk i paznokci, intensywna regeneracja, anti-age- oto kolejny krem, który uratował moją skórę po mrozach, które nie służyły moim dłoniom. Mimo noszenia grubych rękawiczek, dłonie szybko stały się przesuszone i podrażnione. Krem już po pierwszym użyciu przyniósł mi ulgę, a po tygodniu w pełni zregenerował skórę dłoni. Kosztuje około 3- 4 złote, a ma bardzo dobry i bogaty skład, który świetnie wpływa na nasze dłonie. Zawiera m.in olejek arganowy i witaminę E. Obecnie używam, go raz na tydzień i moja skóra, jest nawilżona, oraz odżywiona

Garnier, Skin Naturals, Płyn Micelarny 3 w 1- temu produktowi poświęciłam oddzielny wpis, który możecie zobaczyć tutaj: klik. Dobrze zmywa makijaż i oczyszcza buzię. Dodatkowo jest bezzapachowy i mogą go używać osoby z cerą wrażliwą. Ponadto jest bardzo wydajny, a kosztuje 14-15 złotych.

Inglot, cień do powiek- bardzo lubię pigmenty z Inglota i staram się, powiększać swoją kolekcję. W tym miesiącu kupiłam i polubiłam, pigment w kolorze złoto-zielonym, numer 17. Można go nakładać na mokro, sucho, lub przy użyciu specjalnego preparatu np. Duraline. Jest łatwy w użyciu, a tworzy na oczach przyciągający uwagę efekt. Pigment kosztuje około 30 złotych, ale jest naprawdę bardzo wydajny.

Mila, maska do włosów wzmacniająca z keratyną- maskę kupiłam w sklepie z produktami i akcesoriami dla fryzjerów. Za 500 ml, zapłaciłam około 18 złotych. Cena jest naprawdę bardzo przystępna jak za ilość, wygodne opakowanie z pompką i dobre działanie produktu. Maska pięknie nawilża włosy, dodaje im blasku i wygładza. Ponadto ułatwia rozczesywanie i wystarczy 5 minut, aby zaczęła korzystnie działać na nasze włosy. Polecam dla wszystkich, którzy nie mają czasu na czasochłonne zabiegi pielęgnacyjne, a chcą zadbać o swoje włosy.

Garnier, Podstawa pielęgnacji, złuszczający peeling w kremie- do tego produktu mam wielki sentyment, ponieważ był moim pierwszy zakupionym produktem do pielęgnacji twarzy, jakieś 5 lat temu. Teraz ponownie do niego wróciłam. Ma kremową. przyjemną konsystencję. Dzięki niej peeling jest delikatny, ale skuteczny. Co prawda jestem zwolenniczką mocnych peelingów, ale po zimie nie chce "katować" swojej buzi, czymś mocno złuszczającym. Peeling ma orzeźwiający zapach, wygładza i oczyszcza buzię, nie wysuszając jej. Po jego użyciu buzia jest miękka i pełna blasku. Kosztuje około 12 złotych.

Który z pokazanych przeze mnie kosmetyków przypadł Wam do gustu? Dajcie mi o tym znać w komentarzach! :)

Buziaki! ;*

11 komentarzy:

  1. Płyn Garniera strasznie kusi ale nie mogłam go nigdzie znaleźć i skusiłam się na L`oreal. Przy kolejnych zakupach może na niego w końcu trafię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten z L'oreala też jest bardzo dobry. :)

      Usuń
  2. Micela z Garniera mam i sprawdza się na razie bardzo dobrze, a krem z Anidy mam ochotę wypróbować dużo dobrego o nich czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Garnier podstawą pielęgnacji mam tonik ktory uwielbiam kiedyś miałam zel do buzki był niezły ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaciekawił mnie peeling Garniera ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z lutowych ulubieńców w oko wpadła mi zdecydowanie maska do włosów :) Niestety zostawiłam ją w domu, używałam kilka razy i naprawdę byłam bardzo zaskoczona pozytywnie jej działaniem :) Dziękuję jeszcze raz :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dość duża, więc Twój bagaż na pewno by ucierpiał na tym troszkę. :)

      Usuń
  6. hej, świetny post ! mogłabyś zrobić coś na temat kremów BB lub CC ?

    OdpowiedzUsuń