Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BeBeauty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BeBeauty. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 stycznia 2014

Tanie i dobre, dobre i tanie część 9

Cześć!
Dziś kolejna cześć serii, w której pokazuje Wam sprawdzone i dobre kosmetyki, które dodatkowo można kupić za niewielkie pieniądze. Ten post przygotowałam dla Was już dość dawno i przez to, jakimś cudem z mojego komputera zniknęły przygotowane przeze mnie zdjęcia. Dlatego dziś nie wszystkie zdjęcia produktów kosmetycznych są mojego autorstwa. Większość podkradłam ze strony wizaż.pl.i topdrogeria.pl



Farmona, Radical, Suchy szampon do każdego rodzaju włosów- kosztuje mniej niż 10 złotych, a sprawdza się rewelacyjnie. Sprawia, że nasze włosy wyglądają na świeższe i dodaje im objętości.Sprawdzi się także zaraz po umyciu włosów, gdy te nie chcą się układać tak jak tego chcemy. Więcej o tym produkcie znajdziecie tutaj: kilk.

Nasiona kozierdaki- tylko 2 złote i kilka groszy wystarczy, abyśmy mogły stworzyć produkt, który rewelacyjnie wpłynie na kondycje naszych włosów. Wystarczy zaparzyć łyżkę nasion kozieradki. Po ostygnięciu powstałą miksturę przelewamy do buteleczki i wstawiamy do lodówki. Napar z kozieradki wcieramy w skórę głowy, przed myciem głowy lub po. Efekt? Włosy są mocniejsze, mniej wypadają i szybciej rosną. 

Wella, Wellaflex, Połysk i trwałość, 4, Lakier do włosów- regularna cena tego produktu to około 13-14 złotych, ale bardzo często możemy go kupić za 9 złotych, lub w dwupaku za 14 złotych. Lubię mocne utrwalenie, szczególnie swojej grzywki i ten lakier się u mnie sprawa. Jeżeli macie gęste i grube włosy tak jak ja wybierzcie mocniejsze utrwalenie. Jeśli Wasze włosy są cienki i słabe odpowiednie będą dla Was lakiery o mocy 2 lub 3.

Lakiery Flormar-  nie podaję tu konkretnej nazwy serii lakierów, a to dlatego, że lubię chyba wszystkie. Są naprawdę tanie ,a dobre jakościowo. Lakiery te w zależności od rodzaju kosztują od  5 do 12 złotych. Często można je też kupić na korzystnej promocji np. 20 złotych za trzy najdroższe lakiery itp. Na zdjęciu poniżej przedstawię Wam jak na moich paznokciach prezentuje się lakier z serii Wet Look, numer WL04/



Olejki do pielęgnacji włosów z Green Pharmacy-  próbowała już chyba wszystkich i bardzo je lubię. Kosztują 5-6 złotych. Stosuje je samodzielnie, lub łącze z innymi olejkami i wcieram w skórę głowy, oraz całe włosy. Dzięki temu są zdrowsze i pięknie błyszczą. 


Bebeauty krem regeneracyjny do rąk-  jest to gęsty krem o bogatym składzie, idealny na obecny zimowy okres, gdy nasze ręce są przesuszone i zniszczone. Bardzo dobrze nawilża i odżywia. Można go kupić w Biedronce za mniej niż 5 złotych. 

Bebeauty Spa, żel pod prysznic Bali- jeśli tęsknicie zapachem lata, to jest to produkt dla Was. Żel pachnie owocami egzotycznymi. Dobrze myje, a do tego zawiera delikatny peeling. Kosztuje mniej niż 5 złotych. 

Na zakończenie mam dla Was małą niespodziankę. Zima nas nie ominęła, a co za tym idzie jest naprawdę zimno, a nie brakuje też śniegu. Wiele z nas ma już pewnie dosyć  i pewnie już zapomniało jakie piękne mieliśmy w tym roku lato. Pamiętajcie, że z każdym dniem jesteśmy bliżej wiosny i lata. Ale żeby nieco ogrzać się w te mroźne dni, mam dla Was gorące zdjęcie z tegorocznych wakacji. Nacieszcie się słońcem! :)


To już wszystko na dziś. Pa!!! ;)

sobota, 18 maja 2013

Ulubione kosmetyki mojej mamy: lakiery i zmywacze do paznokci.

Hej ;)
Jak wiecie z okazji zbliżającego się Dnia Mamy, postanowiłam umieścić na swoim  blogu oraz kanale na yt serię, w której przedstawię ulubione kosmetyki mojej mamy. Dziś pokażę Wam lakiery do paznokci oraz zmywacze. A jeśli macie ochotę to zapraszam Was do pierwszej części tej serii z kosmetykami do wykonania makijażu: kilk.

Zacznę od tego, że moja mama ma naturalnie długie, mocne i piękne paznokcie. Nie używa żadnych odżywek i nie przejmuje się zbytnio pielęgnacją swoich paznokci, a są naprawdę imponujące. W każdą niedziele zmywa lakier, nakłada nowy, utrwala to wszystko lakierem nabłyszczającym i przez cały tydzień ma perfekcyjny manicure. Przy tym wykonuje wszystkie domowe czynności. Zobaczcie jak wyglądają paznokcie mojej mamy...

Odkąd pamiętam moja mama zawsze malowałam paznokcie i to od niej podkradałam w dzieciństwie lakiery. Chciałam, aby moje paznokcie były tak piękne jak mamy. Jeszcze kilka lat temu kolekcja lakierów mojej mamy, była niewielka. Zwykle kupowała takie, które były do siebie podobne. Kiedy miała ochotę na fiolety, kupowała fiolety, kiedy na brązy to brązy itd. Dziś jej kolekcja jest znacznie większa i bogatsza w kolory. Niezmiennie wybiera jednak takie, które będą pasować do wszystkiego i na każdą okazję. Nie lubi neonów czy jaskrawych kolorów. Woli ciemniejsze barwy, beże, brązy itd.
Pokażę Wam teraz jakie lakiery używa moja mama. Będziecie mogli zobaczyć kolor, a także ich numerek i nazwę, jeśli będziecie mieli ochotę je kupić. Opiszę też krótko każdą markę. Pamiętajcie, że kiedy klikniecie na zdjęcie, będziecie mogli je zobaczyć w większym rozmiarze.



To lakiery, którym moja mama jest wierna już od kilku lat, choć jak sama twierdzi kiedyś były lepszej jakości. Obecnie zdarzają się kolory, które długo się utrzymują, ale też takie, które są kiepskie. Lakiery kosztują około 20 złotych.


 Bardzo dobre lakiery z przyjaznym składem dla naszych paznokci. Mają szeroki i wygodny pędzelek. Są trwałe i dostępne w ceni około 10 złotych, lub nawet 6-7 złotych w promocji.



Te lakiery również mają przyjazny skład dla naszych paznokci. Są dobre jakościowo. Kosztują od 3 do 7 złotych.


Świetne lakiery, które są bardzo trwałe, ale niestety nie mogę ich ostatnio nigdzie dostać. Kosztują około 15 złotych.


Tutaj mamy pojedyncze egzemplarze, różnych marek. I zaczynając od początku-Rimmel- dobry lakier z szerokim pędzelkiem za około 15 złotych. Bell -lakiery kosztują około 10, utrzymują sie na paznokciach przez 3-4 dni. Wibo- dobre lakiery w cenie około 6-7 złotych. Ados- za małą buteleczkę zapłacimy około 5 złotych, trwałość jest średnia. Pierre Rene- kosztują około 10 złotych i są całkiem trwałe.

Tyle jeżeli chodzi o lakiery. A teraz zmywacze do paznokci, które są ulubieńcami mojej mamy, jak również moimi.

Mamy tutaj zmywacz z Biedronki z praktyczną pompką. Kosztuje około 6 złotych i bardzo dobrze radzi sobie ze zmywaniem lakierów. Podobnie jak zmywacz z Isany, który kosztuje około 10 złotych. Trzeci produkt to Sensique, który również zawiera pompkę, kosztuję około 6-7 złotych. Zmywcze te mają duże pojemności, przystępne ceny i są naprawdę godne polecenia.


Na koniec Top coat z Manhattanu- Pro Shine. To już chyba setna buteleczka tego produktu, którą zużywa moja mama. Pięknie nabłyszcza i sprawia, że mama przez długi czas cieszy się perfekcyjnie pomalowanymi paznokciami.

I to już wszystko. Jak się Wam podobało? Dajcie znać, czy macie ochotę na wpis poświęcony ulubionym kosmetykom do pielęgnacji mojej mamy. :)

środa, 22 sierpnia 2012

Tanie i dobre, dobre i tanie część 7

Hej :)
Wybaczcie mi moją ostatnią nieobecność, ale mam ostatnio sporo spraw do załatwienia, a wiążą się one z krótkimi wyjazdami. We wrześniu będę  już miała więcej wolnego czasu. Dziś wpis z  cyklu ,,Tanie i dobre, dobre i tanie" :)



Fanki lakierów, mam coś dla Was...

Beauty Line, ultratrwały lakier do paznokci- odkryłam go jakiś czas temu w Biedronce. Stał obok past do zębów, więc wydaje mi się, że jest w stałej sprzedaży. Lakier kosztuje mniej niż 5 złotych i z tego co się orientowałam, dla Biedronki wyprodukowała go marka Eveline. Mój lakier to kolor 521, czyli klasyczna czerwień. Do wyboru jest bardzo mało odcieni. Producent obiecuje, że lakier jest trwały, idealnie kryje i szybko schnie.  Faktycznie szybko schnie i jedna warstwa pięknie pokrywa paznokieć, ale jego trwałość jest bardzo słaba. Idealnie sprawdzi się , gdy musimy na szybko pomalować paznokcie.



Safari nail polish, trendy colour- lakiery te możecie kupić za około 2,50-3,50 w zależności, gdzie go znajdziecie. Szukajcie w małych drogeriach. Posiadam 3 kolory: 55 delikatny róż, 344 zielony i 347 neonowy pomarańcz, który widzicie na zdjęciu. Uwielbiam te lakiery. Są tanie, a naprawdę trwałe. Czytałam opinie, że długo schną, ja jednak uważam, że czas ich wysychania jest standardowy, nie za długi i nie bardzo krótki.

BeBeauty, peelingujący żel do mycia twarzy- kosztuje około 4 złotych i przeznaczony jest do skóry tłustej i mieszanej. Jest idealnym produktem 2 w 1 na wyjazdy. Bardzo dobrze oczyszcza buzię z zanieczyszczeń i nadmiaru sebum. Nie pieni się i nie jest zbyt gęsty. Szukajcie go w Biedronce.

Lirene Dermoprogram, Krem regenerujący do stop- kosztuje około 5-6 złotych, a jest fenomenalny. Możecie go też kupić w wersji np. odżywczej. Zmiękcza, nawilża i pomaga kiedy pięty są popękane. Sprawdzi się zarówno u osób, które mają bardzo zniszczone stopy jak i u tych, którzy szukają dobrej pielęgnacji na co dzień. Nie ma przyjemnego zapachu, ale działa świetnie. Co najważniejsze po nałożeniu kremu efekt pięknych i gładkich stop utrzymuje się długo. Niektóre kremy działają tylko na chwilę.

Mam nadzieje, że któryś z wyżej wymienionych produktów zagości w Waszej kosmetyczce i będziecie z niego zadowolone. Buziaki ;* 


poniedziałek, 26 grudnia 2011

Ulubieńcy 2011 roku

Hej ;) Drugi dzień świąt powoli mija. Ja w ramach spalania świątecznych kalorii, postanowiłam dziś zrobić baaaardzo długi wpis. Stukanie w klawiaturę spala kalorie prawda? Tak czy siak, Sylwester co raz bliżej no i Nowy Rok. Czas więc na podsumowanie, moich ulubionych produktów mijającego roku. Trochę się tego nazbierało...

Ziaja Masło kakaowe, spray przyspieszają
cy opalanie- to cudeńko kosztuje około 9 złotych. Przyspiesza proces opalania skóry, lekko natłuszcza naskórek i zapobiega nadmiernej utracie wody. Używać go można przed opalaniem na słońcu, a także w solarium. Ma przyjemny czekoladowy zapach, pomaga nam się opalić i jednocześnie dba o naszą skórę. Jest łatwy w użyciu i przedłuża trwałość naszej opalenizny. Bezpośrednio nie chroni, przed szkodliwym działaniem promieni słoneczny, ale jeden ze składników sprayu ma takie właściwości. Uwielbiam jak po jego użyciu, pięknie błyszczą nogi i ramiona.

Carex, antybakteryjny, nawilżający żel do rąk- uwielbiam ten produkt i mam go zawsze przy sobie. Kosztuje około 8-9 złotych. Pozwala na wyd
ezynfekowanie i odświeżenie rąk, bez użycia mydła, wody i ręcznika. Szybko się wchłania i pozostawia na skórze miłe uczucie. Idealny produkt na co dzień, w podróży, w szkole, w pracy, w każdej torebce. Jest też bardzo wydajny.

Olejek kąpielowy sosnowy z miodem i rozmaryno
wy z dzikiem głogiem- na zdjęciu widzicie ten pierwszy. Olejek kosztuje 15 złotych i kupicie go w Sklepie z produktami Benedyktyńskimi np. w Wadowicach, Krakowie, czy Warszawie. Jego zadaniem jest stworzenie piany, nawilżenie naszej skóry i poprawienie naszego samopoczucia. Faktycznie tworzy świetną pianę, delikatnie nawilża i natłuszcza skórę, oraz ma działanie relaksujące. Ma subtelny dość przyjemny zapach, który niweluje np. ból głowy i zmęczenie. Ten sosnowy z miodem jest idealny w okresie przeziębień. Super sprawa!

BeBeauty, green nature, Regenerujący balsam do ciała, wygładzający formuła- kupicie go w Biedronce za około 10 złotych za 20 ml. Zawiera n
aturalne składniki roślinne, 0% alergenów i sztucznych barwników, jest tolerowany przez skórę wrażliwą. Przeznaczony głównie do skóry normalnej i suchej. Jest wygodny w aplikacji, ma przyjemny zapach, szybko się wchłania i jest bardzo wydajny. A co najważniejsze naprawdę dobrze nawilża.

Perfumy Celine Dion Signature – kosztują od około 50 złotych do 130 złotych. Trudno jest opisać perfumy, bo każdy ma swój gust jeśli chodzi o zapac
h. Mi ta nuta zapachowa przypadła do gustu jest świeża i bardzo kobieca.

Rimmel Match Perfection, kremowy podkład w ż
elu- kosztuje około 26 złotych, w promocji około 20. Podkład ma niezwykłą konsystencję, nakłada się go jak krem. Kiedy jest na mojej skórze, mam wrażenie, że ją nawilża. Zapewnia naturalny wygląd, zmatowienie, a jednocześnie dodaje blasku. Kryje umiarkowanie, ale dla mnie wystarczająco. Na pewno będzie świetnym podkładem na lato. Ja miałam go szansę używać w okresie jesienno- zimowym.

Essence, eyeliner w żelu- ja mam kolor czarny, ale możecie też kupić brązowy, fioletowy, zielony i niebieski. Kosztuje około 11-12 złotych. Jest ba
rdzo trwały i bardzo czarny. Bardzo ładnie się nakłada, gdyż jest jakby ,,śliski” . Jest już otwarty jakieś 3 miesiące i nic złego się z nim nie dzieje. Nadal jest taki jak być powinien. Jeśli chodzi o demakijaż to nie jest z nim tak łatwo, ale świadczy to też o jego świetnej trwałości.

NYX concealer in a jar ( korektor kryjący w słoiczku)- korektor kupiłam za 18 zł, na allegro. Posiadam kolor o3. Korektor świetnie sprawdzi się, kiedy chcemy zakryć cienie pod oczami lub zaczerwienienia. Jest kremowy i łatwo się rozp
rowadza. Wystarczy go przypudrować, aby wytrzymał na naszej twarzy cały dzień. Jest bardzo wydajny i dobrze napigmentowany. Myślę, że można go nazwać tańszym odpowiednikiem korektora w słoiczku z Maca. Warto też wspomnieć, że produkt ten nie jest testowany na zwierzętach.

Elf, complexion perfection, puder- kupiłam go na
allegro za około 19 złotych. Puder dobrze matuje, a ponadto zakrywa niedoskonałości. Otwierając go widzimy 4 kolory. Każdy z nich ,,robi” co innego. Zakrywa nam zaczerwienienia, drobne żyłki, ożywia koloryt i go wyrównuje. Naprawdę robi to wszystko, a wyglądamy naturalnie i pięknie ;)

N.Y.X. Nude on nude- paletę 20 cieni i 10 szminko-
błyszczyków kupiłam na allegro za około 80 złotych. Uwielbiam ją. Utrzymana w stonowanych brązach, szarościach i beżach przydaje mi się każdego dnia. Cienie są dobrze napigemnowane i długo utrzymują się na powiekach. Szminko-błyszczyki nie wysuszają ust i są w miarę trwałe.

Essence, metalliv eye pencil, metaliczna kredka do oczu- ja mam kolo 02 white divine . Kredka kosztuje około 6-7 złotych. Bardzo ładnie rozświetla oko, i daje ciekawy efekt. Kredka jest miękka i łatwa w aplikacji. Jeśli nałożymy ją na cień, lub bazę to utrzyma się dość długo.

Celia cafe, lakier do paznokci- zależało mi na kupnie pięknego czekoladowego lakieru, który nie będzie wyglądał jak czarny. Udało mi się taki znaleź
ć w cenie około 7 złotych, kolor 28 Cocoa . Jest łatwy w aplikacji, ładnie się błyszczy i jest trwały.

Ziaja blubel, owocowy błyszczyk do ust - ja mam we
rsję z jagodą i porzeczką, która kosztowała trochę więcej jak 5 złotych. Dla wielu Blubel to Bubel, ale nie dla mnie.Nie traktuje go jako błyszczyk, ale jako świetny balsam do ust. Zawiera wiele witamin, lanoline,olej Canola, a więc świetnie odżywia i nawilża usta. Kiedy nałożymy go na noc, obudzimy się z gładkimi i pięknie wyglądającymi ustami. Ma żelową konsystencję i łatwo rozprowadza się na ustach. Polecam!

Ingredients mandarin oil, lip butter, to soothe- m
asło do ust kupiłam za około 12 złotych w sklepie Marks&Spencer. Choć z zapachem mandarynek ma niewiele wspólnego to ładnie nawilża i odżywia usta. Nadaje im piękny połysk i podkreśla naturalne piękno. Nadaje się zarówno pod szminkę jak i samodzielnie

M.A.C Mineralize Skinfinish Natural.-jego cena w Po
lskich sklepach to 110 zł. Nie jest to mało, ale można go zdobyć taniej na allegro i innych sklepach internetowych. Mój odcień to Deep Dark. Jest on dość ciemny, ale ja mam ciemniejszą karnację. Jest to wspaniały produkt. Nie zrobicie sobie nim krzywdy. Pięknie się rozprowadza i nie zostawia plam. Skóra jest matowa i pięknie przy brązowiona. Efekt jest bardzo naturalny i możecie go sobie dozować, od bardziej delikatnego do mocniejszego . Bronzer jest bardzo trwały i w ciągu dnia nie zrobi nam żadnych psikusów. U mnie się sprawdził, dlatego polecam go Wam gorąco. ;)

Marion, Natura Silk- Jedwabna kuracja- to najlep
szy jedwab jaki miałam w cenie 11 złotych.
Wygładza włosy, dosłownie ,,skleja" rozdwojone końcówki, włosy pięknie lśnią i lepiej się układają. Wystarczy jedna kropla preparatu, by nasze włosy stały się piękniejsze. Aplikacja jest bardzo łatwa, ponieważ posiada opakowanie z pompką i jest wydajny.

L’oreal, volumne million lashes- tusz kosztuje około 50 złotych. Pięknie podkręca rzęsy, jest wygodny w aplikacji nawet szybkiej i w pośpiechu, trzyma się cały dzień, pogrubia rzęsy. Można go też kupić w wersji mocno czarnej. Kiedy z nim dłużej popracujemy, możemy naprawdę wyczarować długie i bajeczne rzęsy.

Essence whoom booomm!, mini pilniczki- kosztowały około 6 złotych, a dzięki niewielkim rozmiarów są zawsze ze mną. Dzięki temu złamany, czy uszkodzony paznokieć, nie jest już dla mnie problemem.

Schwarzkopf, Gliss Kur Shea Cashmere- Maseczka intensywnie pielęgnująca
Kupicie ją za około 20 złotych. Nakładam ją po umyciu włosów, dzięki czemu ma lepszy poślizg i aplikacja jest prostsza. Pozostawiam ją na 1 minutę i spłukuję. Dzięki niej włosy lepiej się rozczesują, są miękkie, nawilżone, pachnące i wygładzone. Konsystencja przypomina masło i ma piękny zapach, który długo utrzymuje się na włosach. Pomoże zarówno bardzo zniszczonym i przesuszonym włosom, jak również osobą, które potrzebują odżywienia i regeneracji.

Ziaja bloker, anty- perspirant, regulator pocenia- kosztuje około 7 złotych i jest tanim odpowiednikiem dla drogich aptecznych anty-perspirantów . Nie powinno go się używać na co dzień, ale w lecie, czy podczas imprez sprawdza się świetnie. Jest bezzapachowy. Skutecznie redukuje nadmierne pocenie i ogranicza wydzielanie potu. Nie zawiera parabenów, alkoholu i barwników.

Bielenda professional, peeling do ciała z czerwonym winem- produkt kupimy w 600 gramowym słoiczku, w cenie 54 złotych. W jego skład wchodzi m.in olej winogronowy i witamina E. Te 2 składniki sprawiają, że nasza skóra jest chroniona przed działaniem wolnych rodników, słońcem, nawilża, wygładza, zmiękcza naskórek itp. Scrub pachnie bardzo przyjemnie i ma czerwony kolor. Podoba mi się również wielkość drobinek, które ścierają nasz naskórek. Żaden peeling kupiony w drogerii, nie dał mi takiego efektu jak właśnie ten. Skóra wygląda pięknie, jest gładka i nawilżona. Świetnie nadaje się przed opalaniem, bo dzięki niemu złapiemy piękny brąz. Oczywiście peeling powinnyśmy wykonać na 2-3 dni przed opalaniem. Również później pomaga zachować nam brąz na dłużej. Dla mnie jest to cudeńko!


Essence, Kremowa pomadka do ust- mam kolor 54 honey bee i jestem w niej zakochana. Niestety nie znalazła się na zdjęciach, ale możecie ją zobaczyć w filmiku. Kosztuje 7 złotych, a sprawia wiele radości. Zawiera witaminę E, dzięki czemu odżywia usta. Jest trwała, nie wysusza ust i pięknie podkreśla ich kształt. Nadaje naszym ustom delikatny kolor, którego intensywność możemy sobie dozować i piękny połysk (zobaczycie to na filmiku). Na pewno kupie sobie jeszcze jakiś kolor, bo jest ich dość sporo.

A Wy macie jakichś swoim ulubieńców? Chętnie poczytam ;) Zapraszam Was też do obejrzenia filmiku, gdzie prezentuje wszystkie te produkty. Link znajdziecie po prawej stronie.

Na zakończenie, chcę Wam życzyć udanego Sylwestra. Nie ważne, czy będziecie na wielkiej imprezie, w mniejszym lub większym gronie, bądźcie tego dnia i wieczoru uśmiechnięci i radośni. Życzę, aby rok 2012 był lepszy od 2011. Niech spełnią się Wasze plany i omija Was to co złe!
Mam nadzieję, że również w przyszłym roku będę miała zaszczyt gościć Was na moim blogu. Dziękuję, że ze mną jesteście! ;*

środa, 7 grudnia 2011

Moja pięlegnacja dłoni i paznokci.

Dziś zapraszam Was na wpis, o który prosiło mnie wiele widzek i czytelniczek. Chodzi tu o pielęgnację moich dłoni i paznokci. Zapraszam Was do poczytania i obejrzenia filmiku, który właśnie się wgrywa. ;)

Moje paznokcie z natury są mocne i ładne rosną. Przyczyniają się na pewno do tego geny, ponieważ moja mama ma bardzo mocne i długie paznokcie, a także moja dieta bogata w warzywa, owoce i kiełki. Myślę, że dzięki temu nie mogę narzekać na swoje paznokcie.

Moje paznokcie są zawsze pomalowane. Maluje je 1-2 razy w tygodniu.

Tak więc moja pielęgnacja zaczyna się od zmycia starego lakiery. Obecnie używamy zmywacza Isana z Rossmana w cenie 4-6 złotych . Następnie idę umyć ręce, gdyż nie lubię tego efektu, gdy jest na nich zmywacz. Potem piłuję paznokcie szklanym pilniczkiem for you beauty, zawsze w jedną stronę na kształt migdała. Pilniczek mam już dość długo kosztował około 11 złotych. Jeśli mam czas używam takiego specjalnego urządzenia do manciuru i pediciuru , którego różne nakładki pozwalają m.in na polerowanie, oczyszczanie, czy piłowanie. Nie robię jednak tego zbyt często.

Następnie moczę swoje dłonie i paznokcie w wodzie z dodatkiem np. płatków mydlanych, cytryny, oliwki dla dzieci, czy oliwy z oliwek. Trwa to od 5 do 15 minut. Później usuwam skórki przy pomocy patyczka. Nigdy ich nie wycinam, zawsze tylko odsuwam.Raz na jakiś czas używam polerki. Ale jest to naprawdę rzadko, gdyż nie chcę uszkodzić sowich paznokci. Jeśli mam czas nakładam na swoje paznokcie maseczkę np. z cytryny, sody oczyszczonej i oliwki z oliwek, która odżywia, nawilża i wybiela paznokcie. Zawsze nakładam na dłonie, skórki i paznokcie krem. Na zdjęciu pokazuje Wam 2 przykładowe kremy, jeden z Biedronki za około 5 złotych, drugi z Rossmana za 3 złote.

Kolejny krok to już malowanie paznokci. Zwykle wycieram płatkiem z tonikiem paznokcie, aby je odtłuścić po kremie. Czasem o tym zapomnę i szczerze mówiąc, lakier jakoś gorzej mi się nie trzyma ;P Przed lakierem zawsze nakładam na paznokcie odżywkę. Na zdjęciu prezentuję Wam kilka przykładowych moich ulubionych odżywek z Avonu, Joko i Ados. Ich ceny to od 3 do 12 złotych. Kiedy odżywka już wyschnie nakładam lakier na jaki mam ochotę. Tutaj pokazuje Wam lakier Ados Extra Long Lasting nr 604. Kupiłam go w promocji za 4 złote. Jeśli wiem, że nie będę miała czasu na malowanie paznokci, mam jakieś ważne wyjście, lub chcę uzyskać efekt pięknego połysku używam Top coat. Jednak nie robię tego zawsze. Mój ulubiony Top Coat jest z Manhattanu, kosztuje około 12 złotych. I to wszystko ;)

Jak widzicie moja pielęgnacja to nic nadzwyczajnego. A jak Wy pielęgnujecie swoje dłonie i paznokcie?

wtorek, 27 września 2011

Ulubiecy września 2011

Ten czas tak szybko leci.... Kończy się wrzesień, zaczyna października.... Czas wracać na studia!
Oto moi ulubieńcy tego miesiąca:

Inglot AMC-Lip Paint- jest to pomadka do ust w słoiczku. Ja mam numerek 61 i kosztowała 30 złotych. Pomadka ma wiele zalet. Po pierwsze jest bardzo mocno napigmentowna, więc kryje usta pięknym kolorem. Po drugie daje ustom, piękny satynowy wygląd. Po trzecie zawiera kolagen, co powiększa nasze usta. Niestety nie da się jej zaaplikować ,,na szybko". Potrzeba pędzelka, patyczka do uszów lub palców, co może być nie komfortowe. Jeśli nałożymy ją palcami, otrzymamy całkiem inny, ale ciekawy efekt. Pomadka ładnie pachnie, nie wysusza ust i jest bardzo wydajna. Mogłaby jednak trochę dłużej utrzymywać się na ustach, ale mimo wszystko ją uwielbiam.

Inglot- pędzelek do ust- ponieważ nie miałam takiego, a kupiłam sobie wyżej wspomnianą pomadkę, postanowiłam go kupić. Kosztował 19 złotych i sprawdza się bardzo dobrze. Opakowanie przypomina długopis, dlatego możemy bez problemu wrzucić go np. do torebki. Wykonany jest z włosia sobola. Tworzy bardzo fajny duet z pomadką i jak na razie sprawdza się super.

Ziaja- Blubel (owocowy błyszczyk do ust)- ja mam wersję z jagodą i porzeczką, która kosztowała trochę więcej jak 5 złotych. Dla wielu Blubel to Bubel, ale nie dla mnie.Nie traktuje go jako błyszczyk, ale jako świetny balsam do ust. Zawiera wiele witamin, lanoline,olej Canola, a więc świetnie odżywia i nawilża usta. Kiedy nałożymy go na noc, obudzimy się z gładkimi i pięknie wyglądającymi ustami. Ma żelową konsystencję i łatwo rozprowadza się na ustach. Polecam!

Kobo- Long Lasting Eye Liner- kupiłam ją w promocji za 10 złotych, normalnie kosztuje koło 13 złotych. Mam kolor fioletowy, 204-Grape Violet. Jest to wysuwana kredka wodoodporna z temperówką. Zawiera witaminę E i wosk pszczeli. Jest miękka i bardzo łatwo zrobicie nią kreskę. Jest trwała i nie ściera się a powiek. Za tę cenę to naprawdę dobry produkt.

BeBeauty Green Nature- Regenerujący balsam do Ciała, wygładzająca formuła- rewelacyjny produkt za 7 złotych. Zawiera naturalne składniki roślinne, nie zawiera alergenów i sztucznych barwników, jest tolerowany przez skórę wrażliwą i zaleca się go do stosowania dla skóry normalnej i suchej. Ma przyjemny zapach, szybko się wchłania i zostawia nawilżoną i wygładzoną skórę. Możemy go kupić w 200 ml tubce. Jest wydajny i naprawdę godny uwagi.

Zapraszam Was do obejrzenia filmiku, a wszystkim studentom, życzę powodzenia na studiach! ;)

wtorek, 30 sierpnia 2011

Ulubieńcy wakacji 2011

Moi drodzy czytelnicy! Jak wiecie przeniosłam swój blog z onetu, dlatego połączę nowy wpis z kilkoma wpisami z poprzedniego bloga. Dzisiaj mam dla Was moich ulubieńców całych wakacji. W poszczególnym miesiącu prezentuje zawsze 5 rzeczy. Odsyłam Was do najnowszego filmiku z ,,Ulubieńcami sierpnia 2011", a także do dwóch filmików z poprzednich miesiąców.

Ulubieńcy czerwca 2011


Joanna - Naturia - Peeling myjący z czarną porzeczką
i z truskawką Te produkty zdobyły moje serce, dzięki niesamowitemu zapachowi! Cena to od 3 do 5 zł. Nie są one mocnymi peelingami, są bardzo delikatnie, ale kocham ich zapach. Idealne na wakacje i dzięki małemu r
ozmiarowi, również w podróż.
Ziaja- masło kakowe (spray przyspieszający opalanie)
Sprawdza się super, a do tego pielęgnuje skórę. Niestety nie ma filtrów, dlatego trzeba zastosować jeszcze dodatkowo filtr. Dzięki niemu skór po opalaniu nie jest przes
uszona, wygląda pięknie i zdrowo, a co najwspanialsze, pomaga nam zdobyć piękny brązowy odcień skóry. Cena to około 8 zł.
Nivea Hair Care, Diamond Gloss, Odżywka 'Diamentowy blask' Na moich włosach spełnia swoje zadanie. Włosy dobrze się rozczesują , są błyszczące i dobrze nawilżone. Polecam! Kosztuje 8-9 zł

C-Thru shower gel
Pięknie pachnący żel po prysznica za około 4 zł, a przynajmniej za tyle kupiłam go w czerwcu właśnie. Teraz jest dostępny w większości sklepów za około 6zł. Miałam już chyba wszystkie zapachy i jestem nimi zachwycona. Nadają skórze pięknego zapachu, a szczególnie gdy połączy się je z wodą c-thru. Piękny zapach i dobrze oczyszczona skóra!

Bell Graffi Nails Set ( Zestaw lakierów do artystycznego zdobienia paznokci
) Ja mam zestawy numer 11 i 1. Są to te słynne ,,pękacze". Na zestaw składa się lakier bazowy i lakier, który pęka. Ja za swoje zestawy zapłaciłam po 15 zł. Podoba mi się efekt, jaki dają te lakiery. To na pewno coś nowego i ciekawego, a nie trzeba poświęcać dużo czasu na malowanie paznokci. Szczególnie ten lakier pękający wysycha bardzo szybko.

Ulubieńcy lipca 2011

Max Factor- Max Effect Lip Gloss to błyszczyk, który kosztował około 25 zł. Mój kolor to 10- Orange Snack. Jest to piękny pomarańcz ze złotymi drobinkami. Na ustach wygląda naprawdę ładnie, dodaje blasku i delikatnego koloru. Najlepiej nakładać go palcem, wtedy efekt jest dużo lepszy i trwalszy. Świetnie nadaje się na wakacje. Nie skleja ust i jest całkiem trwały. Polecam!

Lakier Wibo z serii różanej. Mój kolor to 9 , ja go kupiłam w promocji, normalnie kosztuje około 5zł. Jest naprawdę trwały i łatwy w aplikacji. Paznokcie pięknie błyszczą i pachną różami! Buteleczka tego lakieru jest również urocza, możecie to zobaczyć filmiku. Musicie go mieć! ;)


Ados Extra Long Lasting to lakiery do paznokci
, które kupiłam na 5.99. Jednak można je kupić taniej. Mam kolor pomarańczowy 585 i miętowy 595. Kolory są naprawdę super. W przypadku tego pierwszego wystarczy jedna warstwa, przy tym drugim potrzeba już dwóch. Szybko wysycha, a jego trwałość to około 3-5 dni, bez użycia utwardzacza. Maluje się nim łatwo i nie pozostawia smug. Jego wadą może być krótki termin ważności.
Avon, Foot Works, Cherry Ice, Exfoliating Scrub (Peeling do stóp `Wiśniowa świeżość`). Kupiłam go za 5 zł w promocji, normalnie kosztuje koło 7 zł. Jest świetny! Poprawił wygląd moich stóp. Wygładził je i nawilżył. Do tego ma piękny zapach i wygląda jak sorbet ;) Myślę, że gdyby miał nieco większe drobinki byłby jeszcze lepszy, ale dla zwolenniczek niezbyt ostrych scrubów na pewno się spodoba.
Carex Hand Gel, Antybakteryjny żel do rąk, który możecie kupić za około 8-9 zł. Sprawdza się świetnie w podróży, pracy, czy szkole. Jest mały, dlatego może nam towarzyszyć zawsze i wystarcza na 100 aplikacji! Nie skleja rąk, a pozostawia je pachnące, odświeżone, nawilżone i co najważniejsze czyste. Uważam, że każdy powinien mieć coś takiego w torebce.


Ulubieńcy sierpnia 2011

Olejek kąpielowy rozmarynowy z dzikim głogiem
Kupiłam go w sklepie Benedyktyńskim za 15 zł. Jego zadaniem jest stworzenie piany, nawilżenie naszej skóry i poprawienie naszego samopoczucia. Faktycznie tworzy świetną pianę, delikatnie nawilża i natłuszcza skórę, oraz ma działanie relaksujące. Ma subtelny dość przyjemny zapach, który niweluje ból głowy i zmęczenie. Super sprawa!

Nivea Diamond Gloss Szampon Jest to niedrogi szampon, który dostałam w prezencie za zakupy. Kosztuje około 12 zł. Ja mam włosy przetłuszczające się i rzadko stosuje szampony przeznaczone do innych włosów. Ten szampon nadaje włosom piękny blask, pozostawia je miękkie i nawilżone. Na moich włosach spisał się dobrze, aczkolwiek wiadomo, że włosy przetłuściły się szybciej niż po użyciu, specjalnego szampony. Jednak uwielbiam go za blask, który nadaje włosom. W połączeni z odżywką, którą opisywałam Wam wcześniej, efekt jest jeszcze lepszy.

N.Y.X. Nude on nude

Wspaniała paleta cieni i szminko-błyszczyków. Zrobiłam już o niej oddzielny film, a w niedługo pojawi się też wpis na blogu. Dlatego teraz powiem krótko, że to świetny produkt, który kosztował mnie 75 zł.


Neutrogena- Głęboko nawilżająca emulsja do ciała sensitive

Wybrałam wersję do skóry suchej i wrażliwej, ponieważ chciałam dobrze nawilżyć skórę po opalaniu. Ten produkt sprawdza się u mnie świetnie. Bardzo dobrze nawilża i to faktycznie na 24 godziny. Skóra wygląda pięknie i zdrowo. Emulsja jest bezzapachowa i powinna sprawdzić się u alergików. Bardzo szybko wnika w skórę i nie pozostawia uczucia lepkości. Do tego ma bardzo poręczne opakowanie z pompką. W promocji kosztuje około 15 zł, normalnie około 21 zł.


BeBeauty Green Nature- Odżywczy krem do rąk
Jest to rewelacyjny krem z Biedronki, który kupiłam za 5 zł. Był on dostępny podczas akcji ,,Tajemnice urody część 2", ale u mnie w Biedronce nadal można go znaleźć. Krem bogaty jest w naturalne składniki jak np. olej palmowy czy masło Shea. Szybko się wchłania i działa rewelacyjnie! Polecam!

Dziękuję Wszystkim komentatorom i obserwatorom! Wszystkim uczniom życzę udanego roku szkolnego!