środa, 27 marca 2013

W roli głównej.... Arleta, odcinek 7

Hej,
witam Was w przedświątecznej atmosferze. W przerwie od gotowania, sprzątania i malowania pisanek zapraszam do przeczytania wywiadu z jedną z moich ulubionych blogerek i youtuberek.Dziś  w roli głównej wystąpi Arleta, prowadzącą blog: www.arletaa91.blogspot.com i kanał: www.youtube.com/user/arletaa91.

Dziewczyna o niezwykłym imieniu i blond włosach. Studentka germanistyki,miłośniczka dobrych kosmetyków i zwierzaków. Urzeka mnie swoją naturalnością, szczerością i życiowymi priorytetami. Mam nadzieję, że oczaruje również Was. Poznajcie Arletę!





Część 1 kilka pytań prywatnych

-          Mam koleżankę Arletę, której pomysł na imię pochodzi z ulubionej książki jej mamy. A jaka jest historia Twojego imienia?

Ostatnio robiąc tzw. „live” z innymi vlogerkami, również padło kilka pytań na ten temat .;) Otóż moja mama będąc jeszcze nastolatką pojechała do Poznania odwiedzić rodzinę i tam poznała pewną Arletę. Z opowieści mamy wiem, że była sympatyczną i ładną dziewczyną. Mamie to imię na tyle utkwiło w pamięci, że postanowiła nazwać tak swoją córkę :).

-          Swoje dzieci, również nazwiesz tak pięknie i oryginalnie? 

Marzę, żeby mój syn nosił imię Ksawery, a córka – Nikola. Ale oczywiście takie decyzje podejmuje się wspólnie z partnerem :)

-          Studiujesz germanistykę i dostajesz na ten temat tysiące pytań. Ja chciałabym się dowiedzieć, jak podoba Ci się samo studiowanie i studenckie życie?

Na uczelnię od mojego miejsca zamieszkania dzieli mnie 40km w jedną stronę, więc dzień w dzień wsiadam w auto i jadę. Co za tym idzie – większość znajomych mieszka właśnie tam, czyli jednak dość daleko ode mnie. Spotykamy się w szkole, ale w okresie wakacyjnym organizujemy jakieś spotkanie, wówczas znów muszę tam dojechać. Jak wiadomo nie jest to wybitnie komfortowe, ale jednak muszę przyznać – większość osób z mojej grupy to genialni ludzie. Po zajęciach pracuję, więc tyle z tego mojego studenckiego życia :)

-          Mieszkasz z rodziną. Chciałabyś spróbować życia w akademiku z obcymi ludźmi, lub na stancji ze znajomymi?

Życie w akademiku jakie jest – każdy wie ;) Jak to powiedziała moja koleżanka „Arleta, tu jest cały tydzień impreza!” Powiem szczerze, że ani mnie do czegoś takiego nie ciągnie, ani nie żałuję, że się tego nie podjęłam. Oczywiście obok mojej szkoły jest akademik, ale wolę wrócić do domu, mieć święty spokój i nie denerwować się, że ktoś mi przeszkadza czy to w nagrywaniu na YT, czy to w nauce, czy też tworzy wokół bałagan i z moich i ze swoich rzeczy. To absolutnie nie dla mnie.

-          Za chwilę egzamin licencjancki. O czym piszesz swoją pracę?

O baśniach w procesie glottodydaktycznym :)

-          Na pewno uda Ci się świetnie zdać tzw. ,,licencjat”. Będę trzymać kciuki! A co planujesz potem?

Dziękuję kochana :* Planuję oczywiście pójść na drugi stopień, czyli magisterkę i wprowadzić masę rewolucji w moim życiu – ale żeby nie zapeszać, zatrzymam to na razie dla siebie.



Cześć 2 kilka pytań urodowo-modowych

-          Blogerka, vlogerka…. Skąd pomysł na zaistnienie w internetowym świecie urodowym?

Nieraz było tak, że kupiłam kosmetyk, pokładałam w nim ogromne nadzieje,  a okazał się bublem. Bywało, że kupiłam produkt niepozorny a okazał się fenomenalny. Pomyślałam, czemu by nie podzielić się tym z innymi? Nieraz stoję również przed wyborem jakiegoś produktu, a wcale nie jestem go pewna. Mówię o tym w filmiku i dzięki widzom wiem, czy jest godny uwagi, czy też nie. Zakładając kanał, miałam nadzieję na poznanie chociaż garstki ciekawych ludzi, a poznałam ich dużo więcej, niż oczekiwałam. To jest niesamowite, jak silną grupę możemy stworzyć! Ile wsparcia możemy otrzymać! Co do samego pomysłu, wpadł mi do głowy nagle i po prostu zasiadłam przed kamerę :). Nie miałam pojęcia jak odbiorą to najbliżsi, sądziłam, że jak coś pustego i nikomu niepotrzebnego, ale myliłam się – i całe szczęście :)!

-          Jakie masz plany związane z dalszym prowadzeniem kanału i bloga? 

 Chcę zacząć nagrywać więcej filmów w plenerze, myślę o stylizacjach, chociaż nie są one jakieś wybitne, ale może akurat komuś przypadną do gustu. Chcę zabierać swoich widzów w ciekawe miejsca, kontynuować cykl „Tanie, nie znaczy złe”. Mam nadzieję, że owe plany wejdą w życie jak najprędzej :)

-          Na co zwracasz szczególną uwagę przy wyborze kremu do twarzy?

Do niedawna interesowało mnie tylko to, żeby krem był dobrze matujący. Teraz widzę, że kondycja mojej buzi się zmienia i potrzebuje ona nawilżenia. Ważne jest też dla mnie, aby w składzie kremu nie było parafiny.

-          Jakie kosmetyki kupujesz tylko i wyłącznie przez Internet?

Kupuję te produkty, których cena w Internecie jest niższa niż w sklepach stacjonarnych oraz kosmetyki, które nie są dostępne u nas w PL.

-          Gdybyś mogła założyć swój własny sklep z kosmetykami, jakie produkty by się w nim znalazły?

Od jakiegoś czasu bardziej przyglądam się składom w kosmetykach i jestem przerażona, jak producenci potrafią nas oszukiwać i wmawiać różne bzdury. Ile jest składników w produktach dla kobiet w ciąży, które absolutnie nie powinny się tam znaleźć! Produkty dla dzieci też bywają „bogate” w substancje, które nie powinny się w nich znajdować. A więc mój sklepik posiadałby w swojej ofercie kosmetyki o przyjaznych składach :).

-          W jaki sposób ubierasz się, idąc na uczelnie?

Według mnie zwyczajnie :P. Jeansy i sweterek/legginsy i dłuższa bluzka. Mam też słabość do marynarek. Jeśli chodzi o kolory, to zwykle są to czernie, beże, brązy, róże (ale nie wściekłe).

-          A co wybierasz na wieczorną imprezę?

Szczerze? Na imprezach bywam rzadko, w szafie mam jedną sukienkę, która nadaje się na wieczór i tyle. Nie jestem typem imprezowiczki, oj nie :).

-          Gdzie najczęściej kupujesz ubrania?

Na wyprzedażach i w second hand’ach. Oczywiście bywa, że kupię coś w pełnej cenie, bo nie mogę się oprzeć, ale wtedy zwracam uwagę na to, żeby dana rzecz posłużyła mi na jakiś czas.





Część 3 kilka pytań tematycznych- Wielkanoc

-          Co przychodzi Ci na myśl jako pierwsze, na słowo ,,Wielkanoc”?

Zmartwychwstanie Jezusa. I szczerze powiem, że zarówno przy Świętach Wielkanocnych jak i przy Bożonarodzeniowych strasznie denerwuje mnie to, jak z telewizji wyskakuje tysiąc mikołajów, bombki urzekają nas swoimi wdziękami już w październiku, a w lutym widzimy krzyczące dzieci, bo rodzice nie chcą im kupić tego wielkiego czekoladowego jajka, kryjącego jeszcze większą zabawkę w środku. To istne wariactwo!

-          Co musi się znaleźć w Twoim wielkanocnym-koszyczku ?

Jajka, wędlina, sól, masło, chleb, baranek z cukru, malutka babeczka, chrzan.

-          Co podpowiada Ci Twoje kobieca intuicja? Będzie ciepło na święta?  ;P

Musi być ciepło, nie ma innego wyjścia :) !




Nigdy nie mam czasu na…. głupoty :)
W samochodzie… śpiewam na cały głos!
Gdybym była mężczyzną…. byłabym dżentelmenem, których coraz mniej już na tym świecie…
Wykonanie makijażu w 5 minut…. codziennie mi mniej więcej tyle zajmuje :P Max 10 minut, nie więcej :)
Kiedy jestem smutna… lubię się wypłakać a smutek zagryźć czekoladą.



Zachęcam Was do czytania bloga Arlety i oglądania jej na yt.Gorąco polecam! 
Bohaterce dzisiejszego odcinka, dziękuję za to, że chciała zagościć na moim blogu. Mam nadzieję, że nie był to ostatni raz!




10 komentarzy:

  1. Sympatyczna blondyneczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Arlety to fajne kobiety!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mało jest tak życzliwych, szczerych, sympatycznych blogerek czy vlogerek :). A Arletka taka jest!
    Pozdrawiam Cię KOCHANA :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałabym mieć taki łagodny charakter i takie podejście do życia jak Arleta, :) szkoda że tak ciężko jest mi to zrealizować :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny wywiad:) miło i przyjemnie sie czytało, bo dobór pytań jak i odpowiedzi są miłe dla oczu:P POzdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Wywiad bardzo ciekawy, Arlete oglądam odo jakiegoś czasu, nie tak dawno zaczęłam przeglądać jej bloga. To jedna z moich ulubionych vlogerek. Prosta, fajna dziewczyna, szczera i wrażliwa.

    OdpowiedzUsuń
  7. fajny pomysł na posta...urzekł mnie...Arletke rowniez uwielbiam ogladac i czytac jej bloga


    zapraszam do mnie w wolnej chwili pozdrawiam i powodzenia w prowadeniu bloga

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo fajny wywiad :) tylko jedna mała uwaga- zwrot "tylko i wyłącznie" to tautologia, choć niestety coraz częściej jest akceptowany
    Poza tym bardzo sympatycznie i Arletka też świetna osoba :)

    OdpowiedzUsuń